Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

BiH - slalom między minami

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Dorota_NS
Croentuzjasta
Posty: 135
Dołączył(a): 20.10.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dorota_NS » 07.01.2011 15:47

Naszych nieprzyjemnych sytuacji nie da się chyba skwitować jakimś jednym zdaniem. Może najlepszym przybliżeniem byłoby stwierdzenie, że wielkie ślady zostawiła w ludziach miniona wojna.

Zdarzenia wspominam spokojnie, bez emocji i uprzedzeń. Czy będę wspominała z uśmiechem? Chyba nie, bo żal mi tych poszarpanych wojną i chyba trochę zagubionych ludzi.

Ale bardzo chcę tam wrócić.

Pozdrawiam
:)
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11730
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 07.01.2011 19:54

Franz napisał(a):niezbyt często na polanie Tisovica tamtejszym koniom towarzyszą mechaniczne. 8)

Zapewne ze względu na stan dojazdowej drogi, coś kiedyś o niej wspominałeś :roll: ....... Ciągnie mnie w Prenj, nad Blidinje też chętnie bym kiedyś jeszcze zaglądnął :roll:

Ciekawe czy koniki, podobnie jak widzieliśmy to na Stiol, też tak żywo interesowały się tymi niespodziewanymi mechanicznymi kolegami :wink:

Franz napisał(a):miejsce noclegu masz jak na dłoni. Hotel stoi. :lol:

Hotel kategorii lux :D
Mobilny, komfortowy, wielogwiaździsty...... :cool:

Piękne ujęcie z Twoim cieniem z Zelenej Glavy..... (chyba to ona :?: )

A na tym ujęciu Trnovackog Jezera ładnie widać miejsce do którego doszliśmy, zanim przegoniły nas grzmoty - to tam gdzie cień góry jest na środku piarżyska :roll:

Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 08.01.2011 14:52

Dorota_NS napisał(a):Naszych nieprzyjemnych sytuacji nie da się chyba skwitować jakimś jednym zdaniem. Może najlepszym przybliżeniem byłoby stwierdzenie, że wielkie ślady zostawiła w ludziach miniona wojna.

Ja staram się nie wyszukiwać tam śladów wojny i jakoś mi się to udaje. Również ludzie, których spotykałem, nie żyją nią na co dzień. Ale potrwa jeszcze długo, zanim się rany zabliźnią. A zwłaszcza w BiH, gdzie nawet skutecznego plastra na rany jeszcze nie wymyślono...

kulka53 napisał(a):Zapewne ze względu na stan dojazdowej drogi, coś kiedyś o niej wspominałeś :roll:

Kawałek tej drogi załapał sie w pierwszej części zajawki. :)

kulka53 napisał(a):Ciekawe czy koniki, podobnie jak widzieliśmy to na Stiol, też tak żywo interesowały się tymi niespodziewanymi mechanicznymi kolegami :wink:

Konie są nieco mniej ciekawskie niż krowy, ale też czasem podchodzą, wąchają i oblizują.

kulka53 napisał(a):Piękne ujęcie z Twoim cieniem z Zelenej Glavy..... (chyba to ona :?: )

Jak najbardziej. Jakbyś tam był. 8)

kulka53 napisał(a):A na tym ujęciu Trnovackog Jezera ładnie widać miejsce do którego doszliśmy, zanim przegoniły nas grzmoty - to tam gdzie cień góry jest na środku piarżyska :roll:

Dlatego tę fotkę zamieściłem! ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11730
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 09.01.2011 08:19

Franz napisał(a):Kawałek tej drogi załapał sie w pierwszej części zajawki.:)

Hmmm :roll:
Zapewne to ta za zdjęciem ładnego jeziorka (Boracko? :wink: )
Bo chyba nie miałeś na myśli tej asfaltówki z pierwszego zdjęciowego postu :wink: :lol:
Wąska trochę :? :wink:

Franz napisał(a):Konie są nieco mniej ciekawskie niż krowy

Konie, krówki, osiołki...... bywa, że nie sposób się od nich opędzić :lol:

Franz napisał(a):Jakbyś tam był. :cool:

Wirtualnie i myślami..... nieraz :roll: :D

Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.01.2011 14:58

kulka53 napisał(a):Zapewne to ta za zdjęciem ładnego jeziorka (Boracko? :wink: )

Dwa strzały w dziesiątkę! :D

kulka53 napisał(a):Bo chyba nie miałeś na myśli tej asfaltówki z pierwszego zdjęciowego postu :wink: :lol:

To Livanjsko Polje, bodajże największy płaskowyż Gór Dynarskich. A nad nim Troglav, najwyższy szczyt najdłuższego pasma Gór Dynarskich - Dinary.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 17.01.2011 14:28

Przed najbliższym wyjazdem (niestety, bardzo krótkim) nie ma już sensu, abym zaczynał snuć swoje wspomnienia, żeby nie było tak jak z tymi przerwami w życiorysie alkoholika: "Urodziłem się; przerwa...".

W takim razie - nieco wyprzedzająco - garść fotek z późniejszego wypadu do BiH (nie powtarzają się z tymi, umieszczonymi w korsykańskim wątku).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 17.01.2011 14:29

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 17.01.2011 14:48

Dziękuję.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10536
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 17.01.2011 14:55

Wojtku, zdjęcia z wszystkich zajawek bardzo zachęcające :D

O dziwo znam całkiem sporo z przedstawionych przez Ciebie miejsc :wink: Te nieznane też chętnie pooglądam i poczytam o slalomie między minami :D
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11730
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 17.01.2011 17:18

Franz napisał(a):Przed najbliższym wyjazdem.......

No tak, nowy rok, nowe podróże...... niektórzy już zaczynają :wink: :lol:

I ja co nieco widoczków kojarzę :wink: , oczywiście czekam na szczegóły :D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 18.01.2011 16:19

Jacku, Agnieszko, Pawle - miło mi, że zaglądacie. Wkrótce i jakieś szczegóły sie pojawią. ;)

kulka53 napisał(a):niektórzy już zaczynają :wink: :lol:

Zważywszy prognozy na najbliższy tydzień, to rzadko będziemy pokój hotelowy opuszczać. Chyba tylko po to, by zaspokoić głód i pragnienie. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 31.01.2011 21:21

Prolog

Planując trasy do przejścia, znalazłem w necie piękne zdjęcie z podanym namiarem na autora. Napisałem. Autorem okazał się bardzo pomocny Dino, który wskazał mi adres starych sztabówek do ściągnięcia i odpowiedział na szereg nurtujących mnie pytań. A najistotniejszym problemem były, oczywiście, miny.
Niektóre pasma wolne w całości, w innych nieco gorzej sprawa wygląda.

- Ale jak się będziesz znakowanych szlaków trzymał, to będziesz bezpieczny.
Aha. To cieszy. Mam tylko nadzieję, że to znakowanie będzie wystarczające...

W drogę

W dzień wyjazdu mam jeszcze mnóstwo spraw do załatwienia. Przesuwam moment opuszczenia Polski na późne godziny popołudniowe. Jeszcze mam też koniecznie wpaść choćby na moment do mojego sąsiada - akurat robi pieczonki na tarasie. Uwijam się więc jak w ukropie, ale czas upływa zbyt szybko. W efekcie grubo przekraczam dopuszczalne opóźnienie i z prawdziwą przykrością muszę odmówić mojej obecności na degustacji pieczonek - może zostanie mi to jednak kiedyś wybaczone.
Wyjeżdżam po godzinie osiemnastej i pierwszą przygodę - aczkolwiek nieszkodliwą - mam już w Żorach. Tradycyjnie mam zamiar zatankować przy Auchan i kiedy zjeżdżam na lewy pas, nie tak znowu wiele przekraczając dozwoloną prędkość, wyskakuje zza ekranów ochronnych mundurowy pan z suszarką, wyraźnie sugerując mi zjazd na prawe pobocze. Akurat wyprzedzam wóz na prawym pasie; kiedy więc mogę zjechać w prawo, jestem już na tyle oddalony od miejsca zdarzenia, że tylko widzę w lusterku wstecznym zrezygnowany ruch ręki policjanta. Znaczy - mam jechać dalej. Nie powiem, że taki obrót sprawy mnie martwi.

Tankuję do pełna i obieram kierunek na Cieszyn. Dalej Żylina, Żiar nad Hronom, trochę kluczenia nad samym Dunajem jeszcze na terenie Słowacji i wreszcie pięknie podświetlony zamek w Esztergom. Wjeżdżam na Węgry. Generalnie kieruję się na Szekesfehervar, ale po minięciu autostrady między Budapesztem i Tatabanya, zjeżdżam na jakąś polną drogę, prowadzącą wyraźnym grzbietem i kilkaset metrów dalej znajduję dogodne miejsce na nocleg. W dole światła Bicske, nade mną rozgwieżdżone niebo - jedno szybkie piwko i w kimono.
Robi się już szaro, gdy o szóstej rano ścielę samochód i ruszam w dalszą trasę. Siofok, Dombovar, Kaposvar i w Barcs dojeżdżam do granicy chorwackiej.
- Kuda? - węgierski pogranicznik wyraża swoje zainteresowanie.

Podaję cel i podjeżdżam na stanowiska chorwackie. Tu też bez żadnych problemów i już jadę dalej. W Viroviticy tankuję tylko tyle, by dojechać spokojnie do Bośni - zgodnie z danymi z Internetu powinno być taniej niż te 7,60 w kunach.
Trasa wiedzie w kierunku południowym - Daruvar, Pakrac - i teraz odchylając się nieco na zachód dojeżdżam do przejścia w Jasenovacu. Przejeżdżam most na Sawie i jestem w Bośni i Hercegowinie. Odprawa błyskawiczna i tylko słyszę:
- Srecan put!

W Bosanskej Dubicy tankuję do pełna - 1,77 bośniackiej marki za litr - i już jadę dalej. Prijedor, Sanski Most, trochę ostrzejszych zakrętów przy przejeździe przez pasmo Krajiny, teraz chwilę na zachód i w Bosanskim Petrovacu znów na południe. Droga wznosi się na przełęcz, z której zjeżdżam na Drvar, by po nim znów się wspinać, tym razem przekraczając pasmo Vijenac. W Bosansko Grahovo główna droga odbija na Knin w Chorwacji, a ja kieruję się według drogowskazów na Livno.
Zjeżdżam łagodnie w dół, mając po prawej ręce pasmo Dinary. Przypomina mi się nasze wejście na szczyt o tej samej nazwie, podczas słoweńsko-chorwackich wakacji. Wtedy najwyższą górę Chorwacji zdobyliśmy od strony Knina, tym razem mam zamiar wejść na najwyższy szczyt całego pasma Dinary, najdłuższego pasma rozległego systemu górskiego, któremu dała ona swoją nazwę - Gór Dynarskich.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przede mną olbrzymia płaska dolina - Livanjsko polje. Po lewej Marino brdo, Sator, Staretina, a po prawej długi łańcuch Dinary. Przemierzam rozległe pustkowia, mijając co jakiś czas zabudowania - w większości opustoszałe, bardzo często pozbawione dachów, z widocznymi śladami po strzelaninie. Żadnych nazw mijanych wsi czy przysiółków - nie mam pewności, w którym miejscu w danej chwili się znajduję. Konfrontuję mapę samochodową z wydrukowaną mapką z netu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 31.01.2011 21:22

Na razie jeszcze jednak nic mi nie pasuje, więc jadę dalej, zatrzymując się na widok przydrożnego cmentarza. Popycham skrzypiącą furtkę i wchodzę pomiędzy porośnięte trawą mogiły. Cyrylica na nagrobkach ożywia dawne wspomnienia z Beskidu Niskiego - przed oczyma staje Świerzowa Ruska, z której nie zostało nic za wyjątkiem porośniętych już wysokim lasem ruin i krzyży z zacierającymi się napisami. Tu sytuacja jest wprawdzie inna, jednak pewne analogie nasuwają się same.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Opuszczam oddalony od wszelkich zabudowań cmentarz i jadę dalej, rozglądając się zwłaszcza na prawą stronę. Ale tego, że musiałem już minąć właściwe miejsce, domyślam się dopiero gdy szosa po wyraźnym skręcie w lewo przemierza równinę w poprzek, mknąc w kierunku pasma leżącego po drugiej stronie. Muszę więc zawrócić i teraz pilnować każdego zjazdu w lewo.

Obrazek

Obrazek
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 31.01.2011 21:41

Witam.

Cieszę się, że ruszyłeś z tym tematem.

Pozdrawiam.
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 31.01.2011 21:57

Szybko jedzie się tą drogą przez bardziej środkową Słowację ? (Żylina-Budapeszt)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



BiH - slalom między minami - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018